Super pomysl z tymi pierniczkami. Wszystkie moje ciasteczka i herbatniki byly juz przeterminowane, a pierniczki(przywiezione latem z Polski) znakomicie sie sprawdzily.Super polaczenie i ten piernikowo-jablkowo-makowy smaczek !!!Makusiu zdjecie nie powala na kolana, ale na dowod, ze upieklam.
Twoje kasztany bardzo nam smakowaly, czesc schowalam na dzisiejszego sylwestra.Dzieki za przepis.
Niestety, ale to juz ostatni kawalek.Najmniejsza tortownicw, jaka posiadam to 24 cm, wiec automatycznie nizszy wyszedl...........bardzo smaczny.
Robie bardzo podobnie, ale buraki maszynka przerabiam na "fredzle"..................moje dzieci takie lubia.Nie dodaje cebuli,moze bylyby intensywniejszy (sprobuje) dodaje grzybki, czosnek, cytryne i tez nie gotuje.Barszcz jest super, nawet Niemcy go polubili.Dwa razy zrobilam zakwas i dalej nie wiem czemu ma to sluzyc?
Balbina, masz racje pisze. Na mojej paczuszce pisze od 0,5 kg - 1,0 kg maki................poniewaz tak jak Jola rzadko uzywam drozdzy instant ( u mnie tez po 7,0g).......stad moja watpliwosc.
Uf! Zrobilam cale mnostwo.Jak ja niecierpialam lepic pierogow.W polskim sklepie kupowalam gotowe...............niestety ale to nie to! Twoje ciastojast tak rewelacyjne, ze juz polubilam je lepic!!!Dzisiaj byly ruskie.
No tak, ja zasugerowalam sie swiezymi drozdzami i moze stad to nieszczestne pytanie.
Mariotereso dzieki za podpowiedz.
Co to znaczy "paczka drozdzy-mala"? U mnie drozdze sa paczkowane po 42g, wiec na taka ilosc maki to chyba za duzo?
Wkn, ty kobieto musisz miec cierpliwosc ( no i mlodosc ma znaczenie).Upieklam wczoraj Twoje pierniczki
nie wiem dlaczego.........cos mnie naszlo, o wnukach myslalam.Nigdy wiecej, to nie dla mnie taka syzyfowa praca.........predzej dwa torty upieke.Gdyby nie Luby, ktory dzielnie pomagal, bym tego nigdy nie skonczyla.Sa przepyszne a Najdroszczy twierdzi, ze bedziemy je czesciej robic........w co watpie.
Blad............uspokojcie sie.
Dziewczyny, uspokujcie sie...............co sie z Wami dzisiaj dzieje? Rano draka na "wyjcu" a teraz w przepisach.
No niestety nie zdazylam zrobic zdjecia.Zrobilam ten boczek na wlasnej kiszonej kapuscie z suszonymi grzybkami i jalowcem......palce lizac, i nie wiem dlaczego zawsze omijalam ten przepis szerokim lukiem?
Nic dodac, nic ujac.Ziemnieki zrobily furore.......a ja robiac je, klelam jak szewc ( 20 sztuk), bo cierpliwosc nie jest moja mocna strona.Przyznaje jednak, ze warto bylo bo , wreszcie cos innego, pysznego i zachwytow nie bylo konca.