Zrobiłam z cienkimi białymi, kiełbaskami, przez co danie wyglądało troszkę bardziej wykwintnie i zaserwowaliśmy sobie je z mężem na wielkanocny obiad:) Wyszło ok, pomijając fakt, że z reguły mam problem z doprawianiem kapusty i wyszła trochę za kwaśna... Mimo wszystko, smakowało:)
Pyszna babka - robiłam w wersji małych babeczek. Pachnąca i mięciutka. Nie zdążyłam polukrować, bo wszystko zostało zjedzone zaraz po upieczeniu
Bardzo dobry, delikatny super!!!
Masa chałwowa bardzo dobra wypróbowana. Polecam innym
Też robiłam to wiele razy , super potrawa- czasem pomijam grzybki suszone bo zapominam ich zwykle wcześniej namoczyć . Polecam !!!
Bardzo smaczna karkóweczka rozpływająca się w ustach a sosik...poezja smaku.
karkowka wysmienita . Grzyby i wino nadaja jej wysmienity smak . Beda powtorki .
Bardzo dobre ciasteczka! Ja lubię jak są trochę spalone:)
Nutko ! Fajna myśl z jabłkami ale musisz wybrać te mało soczyste ( szara reneta ) najlepsze. Cieniutkie plasterki obtoczone w cukrze i grysiku ( super wchłania sok jabłkowy ) i dobrze komponuje się z jabłkiem . Oczywiście można i cynamon i rodzynki dodać najlepiej zamoczone w rumie . To tylko kwestii mojej podpowiedzi . Życzę powodzenia o efektach proszę poinformuj nas
Makowiec wykonany i to kilkukrotnie, wyszedł pycha. Ciasto bardzo smakowało rodzinie. Zastanawiam się, czy można przełożyć tartymi jabłkami, czy nie zrobi się zakalec, Może któraś z Pań próbowała?
Wyśmienite. Cała rodzinka zajadała ze smakiem.
Upiekłam wczoraj babkę,niestety gniot proszku dałam tyle co w przepisie /łyżeczki płaskie/ może mają być czubate????Wygląda tak jak by nie było proszku,sok z cytryny dodałam przed wlaniem tłuszczu czy to zawiniło??Miała być popisowa na dziś i musiałam kupić gotowca.Może te osoby,którym wyszła babka wspaniale doradzą jak dokładnie robią.Na pewno jeszcze raz upiekę bo w smaku jest bardzo dobra.
Nie znam drugiego takiego ciasta, które w czasie pieczenia pachniałoby tak niesamowicie apetycznie jak ta babka :) A w smaku dorównuje zapachowi, także zanim jeszcze wystygnie i poleje ją lukrem, już zaczyna znikać
Korzystałem z przepisu, dodałem jeszcze sok z 1 pomarańczy. 'Zaprawiłem' własnej roboty samogonik (ok.55%) . Powiem wam, że po 3 miesiącach 'gryzienia' powiem tylko tyle: Gdyby miód nie nazywał się miód to ten specyfik mógłby spokojnie przyjąć tę nazwę.