Po pieknym wygladzie ciasta i po przeczytyniu wszystkich komentarzy postanowilam upiec to ciasto , dla mojej mamy na urodziny, o efektach napisze w dniach najblizszych.Pozdrawiam.
Cewa2 - basia19 ma rację. Gotując mleko skondensowane w puszce, zawsze pamiętaj, aby robić to na malutkim ogniu (ma tylko "mrugać") i przez cały czas puszka musi być przykryta wodą. Pozdrawiam :)))
Mnie własnie się zdarzyło, cała kuchnia była do remontu, był to pierwszy i ostatni raz kiedy kombinowałam z mlekiem skondensowanym. Ale ten przepis jest super i chyba się przemogę. Co tam kuchnia!
Cewa2 mnie się to jeszcze nigdy nie zdarzyło, jednak już o takich wypadkach słyszałam, ja gotuję na bardzo małym ogniu pod przykryciem i co jakiś czas dolewam wody jak wyparuje.
Super, napewno wypróbuję, tylko to mleko skondensowane, trochę sie boję że wybuchnie...
Betmiro! możesz sobie zrobić jakiś spód Twój wybór, ja wzięłam przepis z naszej strony i ulepszyłam go wg. moich potrzeb, (nie chciało mi się piec, a zresztą jak pierwszy raz robiłam to spód był twardszy niż herbatniki). NaTOMIAST JEŻELI CHODZI O KROJENIE, to herbatniki nasiąkną gorącym budyniem i są miękkie, jedynie te które są na górze są twardsze bo są tylko oblane czekoladą, ale możesz śmiało zrobić tylko z jednej warstwy herbatników bez tych u góry (też tak robiłam i wtedy się go łatwo kroi). Pozdrówka.
czy ciasto się dobrze kroi?? Nie lepiej zrobić jakiś spód?
Dzięki za radę! Rozpatrywałam różne możliwości. Np.czy nie spróbować z trochę mniejszą ilością kokosu..Wiem, dam trochę go mniej i tak jak mi Radzisz jeszcze krócej w piekarniku.Ale ciasto i tak jest dobre!!Pzdr.
Izo2, nie wiem jak Ci się rozwarstwiło? chodzi Ci o samą "bezę"? bo jeżeli tak to może "beza" była za długo w piecu? mnie się też tak stało z kokosem i stwierdziłam, że jak piekę za długo to się po prostu wysusza i dla tego potem się kruszy, czy rozwarstwia. Spróbuj ją piec ok. 20 min. tak żeby (jak dotkniesz palcem) była miękka, a z dołu nawet trochę mokra.
Rzeczywiście jest to bardzo proste do zrobieni i pyszne, ale musisz pamiętać o tym żeby bardzo szybko uformować i wyłożyć na papier, bo jak ci to przestygnie to będziesz musiała to zjeść łyżeczką prosto z garnka, ale nawet w takiej konsystencji jest to "niebo w gębie". Pozdrawiam i życzę smacznego.
Ciasto bardzo dobre ale nie mam pojęcia czemu rozwarstwiało się w połowie bezy (?). Następnym razem zrobię trochę więcej kremu bo gdzieś mi się w środku zapodział. Dzięki za przepis!!!!!
dziękuje za odpowiedz , zrobiłam dziś jeszcze raz polewe z połowej porcji i nie dodawałam białka , dałam więcej mleka w proszku i wyszła super , wogóle ciasto też rewelacja!!
Po prostu rewelacja. Wszyscy w domu patrzyli z zdziwieniem co ja robię z tymi dziurami w placku. Gdy zaczęliśmy kosztować to każdy stwierdził że to ciasto jest super, ślicznie wygląda a w środku taka alkoholowa rozkosz, no brakuje mi słów....... dzięki za przepis.
Olusiu1 może miałaś zbyt dużo białka, jak dodajesz białko to musisz wyczuć ile go trzeba dać (czasami wogóle nie trzeba dodawać białka) dodaje się go po to by można polewę rozsmarować na cieście, a to czy ciasto jest ciepłe czy zimne nie ma znaczenia. Pozdrawiam. A blaszka jest 25/40.