Witam, niestety zostałam obdarowana na 3 miesiące cukrzycą ciążową. Oj boli to, ale wiadomo, że dla dzieciaczka zrobi się wszystko, więc od tygodnia jestem bez cukru (najbardziej brakuje mi porannej herbaty z cukrem i cytryną...). No ale do rzeczy - mam prośbę o przepisy na jakieś dania, desery bez cukru i zgodne z zasadami w cukrzycy ciężarnych, bo za chwilę zabraknie mi pomysłów i już całkiem zbrzydnie mi jedzonko. Pozdrawiam :)
Zastąp cukier stewią i herbatka z cytryna będzie tak samo smaczna.
stewii nie polecają niestety diabetolodzy dla kobiet w ciąży pomimo że jest to roślinka
Ewuniu, z całego serca życzę zdrówka! To cukrzyca która wymaga tylko diety czy już insuliny? Moja bratowa równiez dostąpiła tego "dobrodziejstwa" w ciąży i jeździłam z nią na regularne wizyty u diabetologa, i szczerze mówiac po kazdej wizycie u lekarza miała obowiązkowe spotkanie z pięlęgniarką od której dostawała gotowe jadłospisy. Te spotkania trwały bardzo długo bo jadłospis był układany z uwzględnieniem tego co bratowa lubiła/mogła/powinna jeść i tego jakie poziomy cukru miała. Ostatecznie i tak skończyło sie na insulinie, ale całe menu było praktycznie podane jak "na talerzu". Czy Ciebie lekarz pozostawił samą sobie?
to miała bardzo dużo szczęścia ;-D
ja dostałam tylko ogólne wytyczne co i w jakich ilościach mogę jeść, ale nie modyfikują mi po wizytach u lekarza, patrzą tylko czy cukry w normie, jak za duże, dają więcej insuliny. Cały mój jadłospis to 5 stron A4
wizyty mam w poradni diabetologicznej dla ciężarnych w klinice UJ
Moja bratowa jeździła do Bydgoszczy, do szpitala im. Biziela, tam też zdecydowała się rodzić. W naszym miejskim szpitalu podawali tak sprzeczne informacje co do przebiegu porodu cieżarnej i własnie tych 6 tygodni "po" ze głowa mała...W Bydgoszczy chora na cukrzycę ciężarnych była tylko do momentu porodu, w momencie jak mała się urodziła momentalnie z dnia na dzień miała odstawic insulinę i wrócić do "normalnej" diety, a raczej diety mamy karmiącej:) Teraz, w drugiej ciąży (26 tydzień) cukrzycy nie ma-i oby tak pozostało:)
ja mam zalecenia odstawiania insuliny stopniowo jednocześnie trzymając dietę
po 6 tyg krzywa cukrowa do powtórki
26 tydzień to połowa ciąży, ja bym radziła ograniczyć trochę cukier i tłuszcze bo cukrzyca może się jeszcze pojawić
aha i u mnie w poradni przy kolejnej ciąży monitorują poziomy cukru żeby wcześniej wychwycić zmiany
Mam lekką cukrzycę ciążową, więc nie wymaga insuliny.
witaj w klubie... ja też mam cukrzycę ciążową, 6 tyg do porodu i ok 6 tyg po porodzie jeszcze muszę trzymać dietę
byłaś już u diabetologa? dietę ustalił Ci dietetyk, czy sama działasz?
zerknij na stronkę www.slodkiemamy.edu.pl, jest opracowana przez dietetyka z centrum medycznego Uniwersytetu Jagiellońskego
Byłam u lekarza i dostałam ogólne wytyczne.
Ech, wolałabym być z Tobą w innym klubie - hm, no w sumie jesteśmy - klub ciężarnych. :)
ale byłaś u diabetologa konkretnie, czy dostałaś wytyczne od ginekologa tylko?
ja "na start" dostałam jadłospis na 1800kcal i glukometr z zaleceniem badania poziomu cukrów 6x dziennie
wystarczyło na miesiąc, potem potrzebna była insulina. lekarz powiedział ze jak ciąża rośnie to i cukrzyca niestety też, a najgorzej jest rano, cukry strasznie skaczą
jak chcesz wiedzieć więcej o mojej diecie, pisz śmiało
No to jest nas już trzy :-). hira ja też do tego diabetologa przy UJ-cie jeżdżę, więc pewnie mamy podobne materiały :-). Mnie niestety dieta nie wystarczyła i po tygodniu wróciłam po insulinę, ale od tego momentu lepiej kontroluję swoje cukry, ale kłucia więcej :-(. Pozdrawiam Was słodkie mamy.
ja też mam insulinę, od 2 miesięcy prawie
Witaj! Ja jestem cukrzykiem i 7 lat temu byłam w ciąży. Ponieważ przed ciążą stosowałam tylko dietę, uparłam się, że w ciąży też tak będzie. udało mi się insulinę wprowadzić dopiero na 2 tygodnie przed porodem. Podstawowe zasady:
1. żadnych słodzików, soków, gum do żucia słodzonych aspartamem czy innymi wynalazkami, bo to pomaga na cukier, ale szkodzi dziecku. 2. Wszystko co się da zastąp produktami, które dłużej się trawi: makaron razowy, chleb razowy (ale taki prawdziwy, nie barwiony karmelem) ryż pełnoziarnisty, ziemniaki zastąp kaszą, moja rodzina pokochała pęczak. 3. Nabiał - raczej nie mleko, ale kefir, maślanka, jogurt jak najbardziej - oczywiście naturalne. 4. Z owoców należy unikać tych o wysokim indeksie glikemicznym - arbuzów, śliwek, winogron. 5. Podobnie wysoki indeks mają niektóre gotowane warzywa - marchewka i buraki czerwone, ale surowe są OK. 6. Moja dieta opiera się na warzywach i mięsie. Warzywa - brokuł, pomidor, ogórek, kalafior, oliwki, papryka. Mięsa chude, ja nawet smażę, tylko zamiast bułki tartej używam otrębów owsianych.
No i do tego dużo wody. Poczytaj sobie o indeksie glikemicznym. Bo dla dziecka najbardziej szkodliwe z tego wszystkiego to są sko0ki cukru. Dlatego nie można robić też duży6ch przerw między posiłkami.
A ze słodyczy to czekolada, taka 80% kakao.
Dopisano 14-10-17 13:40:02:
No i zapomniałam jeszcze dodać, że jeść jednak trzeba - kilka posiłków, niewielkich, w ciągu dnia. Przynajmniej co trzy godziny.
o to to
u mnie się sprawdza mleko bez laktozy do kawy, z biedronki
i muszę uważać też na tłuszcze bo one po paru godzinach podnoszą cukier
Witaj Ewa, znam ten ból... niestety nasza dieta jest dość monotonna, a ja muszę pozostać z nią dłużej od Ciebie - to tak na pocieszenie :-). Na śniadanie zwykle jem graham 2 kromki, masło, wędlina drobiowa i różne dodatki w postaci warzyw: pomidor, ogórek świeży lub kiszony, szczypiorek, sałata. Można też zamiast wędliny zjeść jajko na twardo, nabiału raczej unikać. Na drugie śniadanie mogą być: płatki owsiane(20g) lub zarodki pszenne(22g) lub mieszane płatki zbożowe (20g) do tego 100g kefiru lub maślanki i wrzucam jakiś owoc świeży lub mrożony w ilości zgodnej z wymogami cukrzycy. Na obiad gotuję zupę na kilka dni, do której codziennie dodaję inny dodatek - makaron, kaszę, ziemniaki. Drugie danie to zazwyczaj ok. 100-120g czegoś z drobiu lub ryby, 130g ziemniaków lub kaszy i do tego surówki z jabłka i marchewki albo z jabłka i selera z orzechami włoskimi. Podwieczorek to zawsze jakaś kromeczka z szynką lub 3 herbatniki, albo 1,5 wafla ryżowego z połówką trójkącika serka topionego, a na kolację to podobnie jak na śniadanie tylę, że można zjeść coś z nabiału zamiast szynki, np. 2 łyżki serka ziarnistego na kromkę lub pół plasterka sera żółtego. Na drugą kolację jem najczęściej 20g kajzerki i 100 ml mleka bez laktozy i jakąś małą mandarynkę. Trzeba również pamiętać o tym, aby więcej się ruszać, bo wtedy spalamy cukier. Powodzenia w trzymaniu dietki i jakby coś, to zawsze możemy powymieniać się swoimi ciążowo- dietetycznymi doświadczeniami. Pozdrawiam, Klaudia.
No to jem bardzo podobnie do Ciebie. Z tym, że zero pszennego pieczywa.
pszenne pieczywo, czyli białe właśnie najczęsciej odpada, czasem można sobie na kolację pozwolić
pieczywo powinno być pełnoziarniste bez miodu słodu, melasy i karmelu, o niskim indeksie glikemicznym najlepiej
tak, to ta sama dieta, ja mam ciut zwiększone ilości mięsa i pieczywa niż w tym jadłospisie
a ruch jest super, zwłaszcza spacery, 10 minut i cukier niższy nawet o 20-30 jednostek
to jest drobna oczyszczona kasza, ja bym uważała bo może mieć wysoki indeks glikemiczny.
na szkoleniu zwracali uwagę na kaszę mannę i kuskus, o jaglanej nie pamiętam. najlepsze kasze są grube i krótko gotowane, tak samo makaron i ryż, wszystko ciemne i al dente
myślę że mogłabyś małą ilość spróbować i obserwować poziomy cukru, jak będzie bardzo rosnąć to zrezygnować
masz glukometr? ja sprawdzam godzinę po skończonym posiłku i mogę mieć poziom max 120mg
kasza jaglana ma dość wysoki IG chyba 70 dlatego trzeba uważać, ale za to jest bardzo zdrowa i wartościowa. Ja jadłam ją tylko raz na obiad i miałam ciut podwyższony cukier, tak samo manna, raz w zupie i cukier do góry. Najlepsza dla mnie jest jęczmienna, pęczak i ryż brązowy.
Jestem na diecie bez-cukrowej, -zbożowej, -strączkowej i częściowo beznabiałowej. Nie narzekam, bo nie ciągnie mnie ani do słodyczy, ani do chleba. Czasem jednak jem konfitury z ksylitolem (ig ksylitolu - 8) Zboża także bardzo wpływają na poziom cukru we krwi i to niezależnie od stopnia przetworzenia. W pełnoziarnistych wypiekach jest takie samo zboże jak w białych, a rożnica zawiera się w błonniku i mikroelementach z otrębów. Otoczki ziaren zawierają kwas fitynowy (fitowy) , który jest "złodziejem" cynku, żelaza, magnezu i wapnia. Wiąże się z tymi pierwiastkami i nie dość, że zubaża nam pożywienie, to jeszcze tworzy sole szkodliwe dla zdrowia. W dawnych czasach fermentowano mąki w zaczynach z wodą co powodoało uaktywnienie fitazy, enzymu zawartego w ziarnie neutralizującego kwas fitynowy. Gryka zawiera dużo fitazy, dlatego dobrze dodać trochę mąki z niej do moczenia np. platków owsianych. Na poziom glukozy we krwi wpływają węglowodany i białko, nie tłuszcze!
O równomierność poziomu cukru we krwi trzeba dbać cały czas, nie tylko będąc w ciąży. tu pomocny artykuł: http://www.tlustezycie.pl/2013/05/jak-ustabilizoowac-poziom-cukru-we-krwi.html
i jeszcze jeden o fermentacji zbóż http://zielonyzagonek.pl/fermentacja/
dieta ciążowa jednak różni się od zwykłej diety.
ja mam dietę opartą na pieczywie i widzę ogromną różnicę między pieczywem białym a ciemnym, głównie dlatego że w razowym pieczywie jest błonnik, który spowalnia wydzielanie cukrów do krwi, dlatego też mamy zalecone duże ilości surowych warzyw do każdego posiłku
myślę ze bardziej szkodliwy dla maluszka jest słodzik (np ksylitol) niż chleb pełnoziarnisty
co do tłuszczów i poziomu cukru, to nadmiar tłuszczu w cukrzycy ciążowej powoduje tzw hiperglikemię opóźnioną i zauważyłam to na własnym przykładzie jak zjadłam za dużo masła do kanapek albo śmietany do zupy i to samo twierdzi nasza dietetyk z poradni, która ma dość długą praktykę na oddziale w szpitalu przy UJ